***** Moja historia to często historia moich zwierząt. One się zmieniają a ja wraz z nimi. Bywam humorzasta, cyniczna i złośliwa, bywam a nie jestem ;). Doceniam swoją niezależność i święty spokój. Bardzo kiepsko reaguję na przymus, przekraczanie granic względem mojej osoby, lekceważenie - bywam przewrażliwiona.
***** Zawodowo psycholog. Pracuję z ludźmi, lubię tą pracę chociaż ludzi lubie co raz mniej.
***** W "pieskim życiu" od zawsze jestem związana z OSP GOSTAR w Katowicach. To dzięki ekipie z GOSTARu nauczyłam się "jak rozmawiać trzeba z psem", tam szefowa, Magorzata Starkiewicz, zaszczepiła mi bakcyla i dała szansę.
Przez te dziesięć lat sporo jeździłam, podgądałam najlepszych, wyciągałam wnioski. Ze względu na "rentę" Kastora skupiłam się na prowadzeniu początkujących sportowców, bywa lepiej lub gorzej, czasem mam z tego radość i satysfakcję a czasem żal i poczucie wykorzystania. Ale wiem, że wszystko wraca...
***** Kawałek mnie pochłonęła Nadzieja Dobermana, jakoś wciąż nie potrafię pogodzić się z okrucieństwem i bezmyślnością ludzi. Mam takie małe marzenie - hospicjum dla staruszków dobermanów, tych chorych, porzuconych, niechcianych a tak wdzięcznych za każdy przejaw dobroci.