DAEMON von der Leibgarde

02.02.2012
profil na working-dog
Śmierć Kastora otworzyła mi nowe możliwości, na tym polega okrucieństwo losu - śmierć i życie przeplatają się nieustannie. Kastor odszedł bo chyba uznał, że już dojrzałam do pracy z młodym psem, po prostu usunął się i zrobił dla młodego/młodej? miejsce.
Trudno mi wyobrazić sobie, że inny psiak zamieszka z nami, że stopniowo dzień po dniu będzie kradł moje myśli i uczucia należne Kastorowi, ale on chyba by tego chciał... Szukam!

No i stało się... 1 kwietnia poznałam zwierza, który właśnie zamieszkał z nami - DAEMON von der Leibgarde, brązowy, gadatliwy terrorysta.
Teraz potrzeba nam nieco czasu aby się poznać i znaleźć wspólny język...