MACIU¦ I KLARA, TAJFUN, PTYSIA, BOSS, LU¦KA, MAURYCY, PROSIEK, MATYLDA, FIZIA... oraz cała masa bezimiennych kundli, kotów, ptaków...
Nawyk znoszenia do domu przeróżnych stworzeń przerażał moich bliskich od lat, mnie sam± czasem też! Ale cóż, wci±ż nie potrafię odwrócić głowy kiedy jakiemu¶ zwierzowi dzieje się krzywda.

MACIU¦ i KLARA to były moje pierwsze dwa zwierz±tka, papużki faliste, które dostałam od Babci. Na nich uczyłam się odpowiedzialno¶ci, oj bywało moim ptaszkom ciężko ;)
Ptasim tropem id±c - PTYSIA - sroka znaleziona po upadku z gniazda, nie mogła zostać pod drzewem ze względu na burzę, wykarmiłam, odhcowałam i pofrunęła w ¶wiat, ja wierzę, że żyła sobie rado¶nie a mnie pozostał sentyment do tych nielubianych ptaków.
LU¦KA była pierwsz± dobermank±, jak± zawinęłam z ulicy, potem jeszcze przyprowadziłam rottwailera BOSSA.
Teraz moim ulubieńcem jest PROSIEK, mój służbowy ¶winek morski, pierwszy gryzoń jakiego znam bliżej i przyznam, że kupił moje serce!